Cały czas myślę i nie mogę przestać. Przypominam sobie ciebie, te nasze wspólnie spędzone chwile. Twój uśmiech. To jak niezdarnie potykałeś się za każdym razem kiedy byłam w pobliżu. Twój zapach, twój dotyk. Zatrzymane w czasie momenty, kiedy przy dźwiękach piosenek mogłam wtulić się w twoje ramiona i zapomnieć o całym świecie. Tylko, ze tym razem to nie są już miłe wspomnienia... teraz za każdym razem pojawia się jej twarz.
I to prowadzi do kolejnych myśli. Do tych wszystkich poprzednich dupkow, którzy odcisnęli niczym rozżalony metal blizny na moim sercu. Do tego, który jeszcze 8 lat temu myślałam, ze będzie tym jedynym. Którego do dzisiaj widzę w tych wszystkich miejscach, w których razem bywaliśmy. Do tego, któremu tez oddałam serce na dłoni, a on wyrzucił je do kosza, bo blondi zatrzepotała rzęsami.
W głowie powinien być magiczny przycisk reset. Zapomniałabym o nim, o tobie i o każdym kretynie, który wbił mi nóż w serce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz